Get the Flash Player to see this player.
Get the Flash Player to see this player.

Tata - to brzmi dumnie...

Tata – jedno z pierwszych słów, którego znaczenie rozumie i które wypowiada dziecko. Nieprzypadkowo pojawia się ono w słowniku malucha tuż po wyrazie „mama”, oznacza bowiem osobę, która jest dla niego równie ważna, niezastąpiona i kochana.

Tata – jedno z pierwszych słów, którego znaczenie rozumie i które wypowiada dziecko. Nieprzypadkowo pojawia się ono w słowniku malucha tuż po wyrazie „mama”, oznacza bowiem osobę, która jest dla niego równie ważna, niezastąpiona i kochana.


 „Tata jest potrzebny. Bez taty nie byłoby rodziny” – mówi pięcioletni Karol, w prosty, a równocześnie najbardziej odpowiadający rzeczywistości sposób wyrażając obecną w powszechnej świadomości prawdę, że szczęśliwą można nazwać tylko taką rodzinę, w której dzieci wychowywane są przez oboje rodziców. Jaki jednak powinien być ów tata? Czego oczekują od niego dzieci? Czego życzyłaby sobie ich mama? Jak, wreszcie, widzi rolę ojca społeczeństwo?

RELATED

 Liczne dziś na rynku publikacje poświęcone wychowaniu, artykuły w prasie czy internecie promują wizerunek ojca, który z jednej strony jest strażnikiem rodziny, zapewniającym jej stabilizację finansową i poczucie bezpieczeństwa, nauczycielem życia, autorytetem i wzorem, a z drugiej otwartym, spontanicznym i pełnym energii towarzyszem zabaw i weekendowych wycieczek, skorym do czułości i mającym dla swoich bliskich mnóstwo wolnego czasu.  Czy ten, jawiący się wielu jako idealny, mariaż stanowczego i statecznego patriarchy z pełnym empatii i odrobiny beztroski tatusiem - kumplem jest jednak w praktyce możliwy? Czytając liczące nawet kilkadziesiąt punktów zbiory rozmaitych wskazówek i porad dla mężczyzn, nie sposób nie odnieść wrażenia, że aspirować do roli idealnego ojca mogą tylko nieliczni herosi, że pogodzenie jej  z obowiązkami zawodowymi jest niemal karkołomnym wyczynem, o realizacji własnych pasji i zainteresowań nie wspominając. Tymczasem, choć rzeczywiście, ojcostwo odmienia na zawsze życie mężczyzny (podobnie jak macierzyństwo przewartościowuje życie kobiety), stawiając przed nim nowe, nierzadko trudne wyzwania, warto pamiętać, że jest ono skrojone na miarę każdego i każdy, pragnący dziecka mężczyzna, z pewnością jest w stanie podołać temu wyzwaniu. Aby bycie tatą niosło ze sobą radość, warto jednak przypomnieć sobie kilka prostych prawd.

Po pierwsze – strach jest rzeczą ludzką


Właśnie dowiedziałeś się, że zostaniesz tatą. I co? Chwila euforii, wybuch radości, a potem... tysiące wątpliwości i cisnące się na usta, choć niewypowiedziane, pytania, czy to jeszcze nie za wcześnie, czy jesteś na to przygotowany, czy wystarczy pieniędzy, czasu, sił. Taka emocjonalna huśtawka, często starannie ukrywana pod płaszczykiem entuzjazmu na pokaz, to stan całkiem normalny. Wielu mężczyzn reaguje podobnie na wiadomość o ciąży żony czy partnerki i nie oznacza to bynajmniej, że są oni mniej odpowiedzialni lub niedojrzali. Wręcz przeciwnie, wynikająca z odpowiedzialnej miłości świadomość czekających małżonków zmian każe im zastanawiać się nad konsekwencjami pojawienia się na świecie dziecka i szukać takich rozwiązań, które sprawią, że będą w stanie przyjąć nowe życie i zapewnić swojemu maleństwu jak najlepsze warunki rozwoju. Potraktuj więc swoje obawy, zarówno te z początku ciąży, jak i te, które pojawiły się po narodzinach dziecka, jako czynnik mobilizujący do działania, który najpierw pomoże ci przygotować się do roli taty, a później dobrze ją wypełniać.

Po drugie – kto pyta, nie błądzi


Nikt z nas nie jest wszechwiedzący, a dziecko nie przychodzi na świat z instrukcją obsługi, dlatego nie wstydź się tego, że czegoś nie wiesz lub nie potrafisz. Także kobiety uczą się swoich dzieci, chętnie korzystając przy tym z porad swoich mam, babć czy rozmaitych  specjalistów. Dziś widok mężczyzny chodzącego do szkoły rodzenia, czytającego poradniki dotyczące pielęgnacji dziecka lub szukającego odpowiedzi na nurtujące go pytania w internecie nikogo nie dziwi, nawet wręcz przeciwnie – to symbol nowoczesności, bardzo pozytywnie odczytywany przez panie.

Szukanie wsparcia to nie oznaka słabości, lecz mądrości i rozwagi, tyle tylko, że jak we wszystkim, trzeba tu zachować umiar. Nie ma potrzeby, byś znał wszystkie przypadłości, jakie mogą dotknąć malucha, koniecznie zadbaj natomiast o to, by zapisać w telefonie lub umieścić w widocznym miejscu numer lekarza pediatry i pielęgniarki, która opiekuje się dzieckiem, a tuż po jego narodzinach – położnej środowiskowej. Później notuj numery telefonu do przedszkola, szkoły, a w miarę potrzeb do odpowiednich specjalistów – lekarzy, psychologów, pedagogów czy logopedy. Jeśli często wyjeżdżasz z dzieckiem na wycieczki lub po prostu chciałbyś mieć pewność, że w razie potrzeby będziesz potrafił mu pomóc, zapisz się na kurs „Pierwszej pomocy”. Takie szkolenie nie jest długie ani kosztowne, a z pewnością w sytuacjach kryzysowych pozwoli ci działać pewnie i skutecznie.

Jeśli korzystasz z porad zamieszczonych w prasie lub sieci, bądź krytyczny i zawsze sprawdzaj, kto jest ich autorem. Niestety, wiele osób uważa się za autorytety w dziedzinach, o których ma blade pojęcie. Fachowe porady znajdziesz np. na stronach firm zajmujących się produkcją artykułów dla dzieci lub na specjalistycznych portalach poświęconych wychowaniu.

Po trzecie – w tandemie łatwiej
 

Wychowanie to długotrwały proces, w którym rodzice odgrywają najważniejszą rolę.
Aby jednak mieć wpływ na to, jak on przebiega, musisz być obecny w życiu dziecka od momentu jego narodzin, a nawet jeszcze wcześniej. Jeśli bowiem kobieta przywyknie do tego, że ze wszystkimi problemami musi radzić sobie sama, a dziecko nauczy się zwracać o pomoc jedynie do mamy, z czasem znajdziesz się na marginesie życia rodzinnego.  Taka sytuacja z pewnością nie jest komfortowa, ale trudno nagle ją zmienić i narzekanie poniewczasie, że czujesz się niepotrzebny, nie na wiele się zda. 

Doświadczenie pokazuje, że nawet najlepsze pary nie zawsze zgadzają się ze sobą w kwestii wychowania dzieci. To naturalne, bo przecież każde z rodziców wyniosło z domów rodzinnych własne wzorce, które w mniejszym lub większym zakresie, mniej lub bardziej świadomie powiela, każde ma własne doświadczenia, wyobrażenia, własną osobowość. Jednym z największych darów, jakie możecie dać swoim dzieciom, jest poczucie pewności, że mimo różnic wciąż się kochacie i otaczacie szacunkiem i że w ich interesie zawsze będziecie występować razem. Psychologowie wielokrotnie powtarzają, że rodzice nie powinni kłócić się w obecności dzieci ani podważać swoich decyzji, jeśli nie ma to wyraźnego uzasadnienia. Wszelkie sprawy sporne należy rozwiązywać w drodze kompromisu, rozważając bez zbędnych emocji wszystkie „za” i „przeciw”. Tylko jako zgodny tandem stworzycie w świadomości swoich pociech spójny system wartości, pozwalający im odnaleźć swoje miejsce wśród ludzi, z którymi przyjdzie im żyć.

Po czwarte – patrz i słuchaj

My, dorośli, żyjemy często w złudnym przeświadczeniu, że jednym z naszych głównych zadań jako rodziców jest przekazanie dziecku w jak najszybszym czasie całej posiadanej przez nas tzw. życiowej mądrości. Często zapominamy przy tym, że zgromadzenie tej wiedzy zajęło nam mnóstwo lat i bynajmniej nie byliśmy zadowoleni, gdy rodzice próbowali ustrzec nas przed czyhającymi niebezpieczeństwami powołując się na własne doświadczenia.    


Pokusa dydaktyzmu tkwi w każdym z nas. Tymczasem dziecko to odrębna osoba, której nie utrzymamy pod kloszem ani nie wykreujemy zgodnie z naszymi wyobrażeniami i marzeniami. Możemy jedynie być przy nim, towarzysząc mu i pomagając w odkrywaniu świata, w dążeniu do rozumienia siebie, możemy pokazywać mu, co jest dobre, a co złe. Ojcostwo (i macierzyństwo) to sztuka obserwowania i słuchania, to podążanie za dzieckiem i wspieranie go w trudnych chwilach. Od najmłodszych lat staraj się więc poznać świat swojego dziecka, rozmawiaj z nim, bądź  obecny, daj mu odczuć, że jest chciane i akceptowane. Pozwól mu poznać smak sukcesu i porażki, daj możliwość rozwijania pasji i zainteresowań, a równocześnie otaczaj dyskretną opieką i mądrą miłością, która wiele ofiaruje, ale i dużo wymaga. W ten sposób zyskasz jego zaufanie i  niepostrzeżenie staniesz się jego powiernikiem, przewodnikiem i wzorem. 

Po piąte – bądź sobą 

 Dzieci to istoty szczególnie wrażliwe, wyczulone na kłamstwo, dlatego warto relacje z nimi opierać na prawdzie i szczerości. To oczywiste, że stając się ojcem, nie zmienisz radykalnie swojego charakteru, osobowości, wszystkich nawyków. Udawanie kogoś innego niż się jest na dłuższą metę nie jest możliwe, choć bliscy na pewno docenią to, że dla dobra dziecka rzucisz palenie czy staniesz się mniej impulsywny.  Z pewnością możesz też zrezygnować takich przyzwyczajeń, jak np. długie wylegiwanie się w łóżku czy nocne eskapady ze znajomymi, nie musisz natomiast porzucać swoich zawodowych ambicji, zamierzeń i marzeń, udawać radosnego, gdy masz kłopoty czy  pełnego energii, gdy opadasz z sił.

Dziecku nie jest potrzebny ani zgorzkniały, niezadowolony z życia rodzic, który wciąż wypomina mu, jak wiele dla niego poświęcił, ani myślący wyłącznie o swoich potrzebach egoista, ani pracoholik, który realizuje swoje ojcostwo jedynie przez zapewnianie rodzinie dostatecznej ilości pieniędzy i wręczanie potomkom drogich prezentów. Od momentu poczęcia potrzebuje ono natomiast Twojej miłości, Twojego zainteresowania, Twojego czasu. Świadomość tego, że dziecko szybko rośnie i utraconych chwil nikt Wam nie wróci, z pewnością pomoże Ci tak  zorganizować swoje życie zawodowe, byś umiał wygospodarować czas i dla dziecka, i dla jego mamy, i dla siebie. Może to być wspólny posiłek, praca w ogródku, choćby najkrótszy spacer, weekendowa wyprawa za miasto czy wieczorna lektura. Ważne, by Twoja głowa była wtedy razem z bliskimi, a nie w pracy czy ze znajomymi.

Po szóste - kochaj


Augustyn z Hippony powiedział kiedyś, że wszystko, cokolwiek człowiek robi – rozmowa, milczenie, przebaczenie, a nawet upominanie – powinno wypływać z miłości, bo tylko ona może sprawić, że ludzkie działania wydadzą dobre owoce. Jeśli z miłością przyjmiesz dar nowego życia,  Twoje ojcostwo nabierze właściwego sensu, a bycie tatą stanie się dla Ciebie źródłem radości,  powodem do dumy i szczególnym wyróżnieniem. Wtedy zapomnisz o nieprzespanych nocach, meczu, którego nie obejrzałeś i ciekawie zapowiadającym się wieczorze przy kartach. Najważniejszy stanie się uśmiech Twojego dziecka i dzień, w którym po raz pierwszy powiedziało: „tata”...