Get the Flash Player to see this player.
Get the Flash Player to see this player.

Zrozumieć płaczące niemowlę

Płaczące niemowlę nie zawsze łatwo jest zrozumieć. Będzie prościej, gdy krzyk dziecka potraktujemy jako jego komunikację z otoczeniem.

Dla młodych rodziców oczywiste jest, że maleństwo w ten sposób komunikuje im swoje potrzeby. Nie płacze dlatego, że ma taki kaprys, ćwiczy płuca, czy chce wymusić wzięcie na ręce. Takie opinie pokutują jeszcze w naszym społeczeństwie i są prawdziwą zmorą mam.


Według Claude Didierjean-Jouveau autorki książki „Nie płacz, maleństwo!” większości płaczu można uniknąć. Po pierwsze trzeba odpowiedzieć na potrzeby dziecka zanim będzie sygnalizowało je krzykiem. Po drugie trzeba je pocieszyć, przytulić i nie zostawiać samego. 

 

RELATED


Najgorzej jest gdy nic nie pomaga - nie możemy utulić płaczu ani odkryć jego powodu. Wtedy najważniejsze to zachować spokój. Rodzice muszą zrozumieć, że to nie jest ich wina, dzięki czemu unikną frustracji. Jednocześnie nie powinni zostawiać płaczącego dziecko samego. Nawet jeśli płacze bardzo długo, dobrze jest być przy nim i wysłuchać go. Jeśli po jakimś czasie nie dajemy rady, można wymienić się z inną osobą.


Płacz niemowlęcia zwykle ma dwie fazy – pierwsza to wołanie o pomoc. Gdy jej nie dostanie, płacz przechodzi w fazę rozpaczy. Ta druga faza często u dorosłych wywołuje zirytowanie.


Co powoduje łzy?

Głód, ból z powodu kolki, mokra pieluszka, uczucie zimna lub gorąca, zmęczenie i nuda. Aż 40 % dziennego płaczu przypada na wieczór, co psycholodzy tłumaczą rozładowywaniem wieczornego napięcia. Dziecko może też płakać, gdy zaburzamy jego rytm, kąpiemy czy bierzemy na spacer, gdy jest śpiące.


Badanie wykazały, że bardziej płaczliwe są dzieci kobiet, które przeżyły duży stres w ciąży,  a także dzieci matek palących papierosy. U podstaw nadmiernego płaczu w pierwszych miesiącach może leżeć też trudny poród lub zły stan psychiczny mamy.

Tłumacz płaczu

Na pomoc rodzicom maluchów przychodzi także technologia – w sklepach dostępne jest urządzenie które w ciągu 10 sekund tłumaczy płacz niemowlaka. Emocje dziecka wskazuje pięć kolorowych lampek, a każda z nich sygnalizuje głód, zmęczenie, znudzenie, rozdrażnienie oraz stres.


Urządzenie to budzi mieszane uczucia: z jednej strony zachwyt, z drugiej kontrowersję, gdyż nie wszyscy chcą polegać na gadżetach, by zrozumieć potrzeby własnego dziecka.